

Tj. tak, pracowałem w kancelarii komornika i miałem w rękach sprawy tego typu i fakt, dolicza się koszty postępowania, ok. 80 zł (komornik bierze 300zł za zajęcie się sprawą, najniższy próg, także nie radzę zwlekać z płaceniem), ale co ciekawe, w wyrokach nie było mowy o punktach. W takim przypadku, ludziom z nożem na gardle opłacałoby się skierować sprawę do Grodzkiego, wiecie coś więcej o tym? Bo wydaje mi się, że skoro wyrok nie mówi o punktach to takowych się nie przyznaje.Powrót do Ogólna rozmowa/General Discussion
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości